Korepetycje stają się stałym elementem życia polskich uczniów. Rodzice inwestują coraz większe kwoty w dodatkowe lekcje, licząc na sukces edukacyjny swoich dzieci. Czy jednak opłacenie godziny zajęć raz w tygodniu to wszystko, czego potrzeba, aby poprawić oceny?
Na czym polega „Efekt Pizzy”?
Wyobraź sobie, że chcesz schudnąć lub zbudować formę. Wynajmujesz trenera osobistego i spotykasz się z nim raz w tygodniu na siłowni. Co się jednak dzieje przez pozostałe 6 dni? Jesz tylko pizzę i nie wstajesz z kanapy oglądając ulubiony serial w serwisie streamingowym. Czy w takim przypadku, uda Ci się osiągnąć zamierzony cel i czy to trener jest winny braku efektów?
Nauka dowolnego przedmiotu (a zwłaszcza nauka matematyki czy fizyki) to sport drużynowy. To nauczyciel pokazuje technikę, tajniki i pułapki danego zagadnienia, ale to uczeń musi “wybiegać swoje na boisku” pod postacią przećwiczonych zadań.
Pułapka „Wszystko rozumiem”
Ile razy na koniec zajęć korepetytor czy nauczyciel w klasie słyszą, że “wszystko jest jasne” i “nie mam pytań”. A po paru dniach się okazuje, że uczeń dostał słabą ocenę z kolejnego sprawdzianu lub odpowiedzi ustnej.
Kiedy pytam uczniów, ile zadań przećwiczyli sami między spotkaniami, często widzę zaskoczenie. Tymczasem bez samodzielnego treningu, godzina korepetycji to tylko miłe spędzenie czasu, które niewiele wnosi do trwałych umiejętności.
Domowa siłownia wiedzy
Wracając do naszego sportowego przykładu należy wskazać, że konieczne jest posiadanie „domowej siłowni”. Należy przez to rozumieć narzędzia, które pozwalają na trening i naukę bez stresu, z dostępem do rozwiązań krok po kroku, by uczeń nie odbił się od ściany już przy pierwszym zadaniu. Jak to przełożyć na język nauki w szkole lub na korepetycjach?
Są to:
- Kursy i interaktywne quizy, które dają natychmiastowy feedback.
- Zbiory zadań z pełnymi rozwiązaniami krok po kroku, dzięki którym uczeń nie „odbije się od ściany” przy pierwszym problemie, lecz zrozumie ideę rozwiązania.
Pamiętajmy, że samodzielne ćwiczenia rozwijają procesy myślowe.
Reakcja obronna uczniów i rodziców
Rodzice często niestety nie rozumieją tego schematu. Bardzo często za słabe oceny dziecka obwiniają nauczyciela lub korepetytora. Nie wiedzą jak uczyć się matematyki, fizyki czy języka polskiego.
Najczęstszą reakcją jest wtedy pismo do nauczyciela lub wychowawcy, albo zmiana korepetytora. O ile w szkole nie możemy nic więcej zrobić, o tyle nie zawsze jednak warto szukać droższego korepetytora.
Zanim jednak zmienisz korepetytora, sprawdź, czy Twoje dziecko ma odpowiednie nawyki. Zamiast szukać „cudotwórcy”, lepiej znaleźć eksperta, który złapie świetny kontakt z dzieckiem i zamiast tylko „tłumaczyć materiał”, wyposaży je w proces i narzędzia do samodzielnej pracy, a przez to przygotuje go do egzaminu ósmoklasisty, matury z matematyki czy po prostu do kolejnego sprawdzianu. To właśnie ta inwestycja, w nawyki, a nie tylko w czas, daje najtrwalsze efekty na kolejnych etapach edukacji.
Trening czyni mistrza
Powiedzenie, że „trening czyni mistrza”, jest prawdziwe, ale niekompletne. Sam trening bez planu to chaos. Potrzebny jest trener-inżynier, który wskaże właściwą drogę i dostarczy schematy, dzięki którym uczeń poczuje, że język polski, chemia czy matematyka to nie zbiór zagadek, ale zestaw narzędzi, którymi potrafi się posługiwać.
